Obserwatorzy

sobota, 23 lutego 2013

Tak pachnie szczęście
  Tutti Frutti peeling cukrowy Farmona " Mango i brzoskwinia"


  





              Cukrowy peeling do ciała pięknym zapachu to jeden z moich ulubionych w ostatnim czasie. Nie jest ideałem, bo zawiera parafinę, która pozostawia wyczuwalny film na ciele  jednakże rezultaty widoczne na mojej skórze w dużym stopniu rekompensują mi ten minus. Peeling posiada duże drobinki cukru , które doskonale pomagają pozbyć się zrogowaciałego naskórka , a dzięki zawartości masła karite i wit E  dobrze nawilża i natłuszcza w związku z czym nie jest konieczne używanie później balsamu.
              Wiele osób mówi, że jest mało wydajny i tu też chyba się zgodzę, chociaż trudno mi ocenić czy to wina kosmetyku czy tego zapachu, który być możliwe sprawia, że używam go za dużo :)
Dodatkową ciekawostką jest to, że podobno wzmaga produkcję endorfin, dzieki czemu mamy sie czuć szczęśliwsze ale akurat na to patrzę z przymróżeniem oka, bo jeśli dało by sie kupic szczęście w pudełeczku z pewnością było by droższe ni 16 złotych :) :) :)

a jakie wy peelingi lubicie?

pozdrawiam
 Ania

12 komentarzy:

  1. Nigdy nie używałam tego peelingu a czytałam już o nim kilka dobrych opinii, więc chyba czas najwyższy zakupić i samej wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi ciekawie, chyba się na niego skuszę .

    OdpowiedzUsuń
  3. aż mi się słodko zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No proszę,mówisz że peeling fajny,jeśli mocno drapie to powinien mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. musi pachnieć nieziemsko ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Usunęłam kom., ponieważ się pomyliłam, wybacz proszę:)
    Peelingu nie znam, a wiele dziewczyn już kusiło nim. Sięgam głównie ostatnio po sorbet kokosowy z Farmony do ciała. Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja najbardziej lubie peelingi cukrowe gruboziarniste
    x
    x
    x

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)
będzie mi milo jeśli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza,
pozdrawiam Ania